Całkiem nowa wiadomość
Imię:
Wiadomość:

Prosimy pozostawić puste:
Liczba do wpisaniaWpisz liczbę
(anty-spam):

Wyświetlono wiadomości 501-550 z 9889  Wstecz  Dalej

05-10-2016, Od: Ben Odpowiedz
Przede wszystkim są to skrzypce od podstaw zbudowane jako leworęczne. Laicy sądzą że można przerabiać z praworęcznych, ale niestety nie. Wewnętrzna budowa jest inna. Belka basowa pod struną G, a dusza pod struną E. Nie da się odwrócić bez otworzenia pudła. Także inny musi być prożek, podstawek i podbródek. Inny układ kołków, żeby nie przeszkadzały. Wszystko jakby w odbiciu lustrzanym. Nawet podpórki.

14-09-2016, Od: Jarek Odpowiedz
To bardzo przyzwoite skrzypce uczniowskie amatorskie. Można śmiało polecić. Futerał i smyczek trzeba dokupić oddzielnie.

04-10-2016, Od: HMm Odpowiedz
Jesteście istną kopią informacji ze strony henglewscy.com.pl

04-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Jeśli jest ten sam produkt w kilku sklepach to naturalne że ma te same opisy. To chyba nie zarzut. Natomiast zawsze staramy się dodać coś więcej od siebie. Np. Wiele zestawów w innych sklepach nie ma kalafonii, a my dajemy z kalafonią. Może nie być smyczka, to my dajemy ze smyczkiem. Prawie zawsze dokładamy cienką strunę którą łatwo zerwać, a w dziecięcych rozmiarach także wiernego słuchacza. Ci co znają to wiedzą. Ale największą przewagą są dodatkowe korekty. To co przychodzi do nas z różnych salonów często woła o pomstę do nieba. Nawet drogie modele. Poprawa precyzji i strony technicznej ułatwia naukę. Proszę też zwrócić uwagę że większość zdjęć robimy staranniej niż inni. Opisy także, więc proszę wybaczyć jeśli jakiś lakoniczny opis został powielony z dystrybucji. Nie nazwał bym tego istną kopią. To raczej sytuacja przejściowa. Chwilowo lepszy jest powielony opis jak żaden.

04-10-2016, Od: HMm Odpowiedz
Dobrze, zwracam honor, aczkolwiek po prostu nie podoba mi się, że niektóre opisy są słowo w słowo...

05-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Jeśli to opisy dystrybucyjne, to jest na to zgoda. A ile razy widziałem moje opisy i zdjęcia wklejona bez zgody na Allegro do trzy razy gorszych skrzypiec. To jest dopiero afera. Jak z tym gościem co sprzedaje najtańszą chińszczyznę jako niemieckie lutnicze na hebanie.

04-10-2016, Od: Robert Odpowiedz
Odnośnie strun Tonica i Dominant, które są trwalsze? słyszałem, że Dominant po miesiącu do wymiany.

05-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Faktem jest że zawodowcy lubią świeże brzmienie i zmieniają, ale amator często nie zauważy różnicy nawet po roku. Zależy też ile czasu się ćwiczy i na jakim etapie nauki. Na początku głównie się rzęzi i drze koty, więc czy na strunach świeżych, czy zużytych, brzmi to dość podobnie. Może tak być, że struny o świetnych właściwościach, koncertowe, szybciej się zużywają (jak opony). Ale nawet nieco zużyte mogą brzmieć lepiej, niż tańsze struny robocze codziennego użytku. Na etapie nauki nie warto się tym martwić, bo postęp i efekt brzmieniowy bardziej zależy od roboczogodzin i zaciekłości ćwiczeń niż od sprzętu. Aby tylko sprzęt nie przeszkadzał.

01-10-2016, Od: Robert Odpowiedz
Witam, poszukuje skrzypiec 4/4 do 1000zł na początek. Co pan poleca?

01-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Sandner SV6 będzie dobry, a jeśli jest jeszcze rezerwa w budżecie, to bym proponował Antyk plus.

01-10-2016, Od: Robert Odpowiedz
Jeszcze widzę, że ma tylko dwa mikrostroiki czy to będzie dla mnie jakieś utrudnienie?

02-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Zgodnie z opisem W nowej dostawie jest strunociąg z 4 mikrostroikami.

04-10-2016, Od: Robert Odpowiedz
Czy w tej wersji z 4 też są złote?

04-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Pewne modele, zwłaszcza z dystrybucji o której Pan wspomniał pod innym nickiem, są bardzo nieprzewidywalne. Co egzemplarz to wygląda inaczej, ma inne struny i osprzęt. Ciężko nadążyć, więc jeżeli ma Pan pytania szczegółowe, to mogę zerknąć na egzemplarz z półki. Następnego dnia może on wyglądać inaczej. Ręczna robota, nie wielkoseryjna fabryczna, ma swoje prawa. Choć nawet w fabrycznych co dostawa to są drobne różnice. Zaznaczam to w opisach "Wygląd egzemplarzy może się nieco różnić od zdjęć".

04-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Nie, jest to obecnie lekki strunociąg zintegrowany dobrej jakości. Przy czterech mikrostroikach jest to lepsze rozwiązanie, bo jest mniej części które mogą rezonować i mniejsza masa.

01-10-2016, Od: Robert Odpowiedz
A jak ze strunami w Antyk, fabryczne, czy zmienić na coś lepszego?

02-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Zgodnie z opisem jest dobra jakość strun, nie trzeba od razu wymieniać.

02-10-2016, Od: Robert Odpowiedz
A zapasowe to jakie kupić wtedy?

02-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Jeśli ktoś chce pozostać przy metalowych to np. Pirastro Piranito, a jeżeli chce przejść na nylony to np. Tonica.

04-10-2016, Od: HMm Odpowiedz
I do tego drożsi...

04-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Ceny są takie same lub niższe, a jeżeli cena jest wyższa, to znaczy że jest więcej wyposażenia lub dodatkowe korekty. Albo i jedno i drugie. W klasie do tysiąca złotych większość instrumentów pochodzi z zupełnie innych dystrybucji. Są bardzo konkurencyjne.

23-08-2016, Od: Nikolas Odpowiedz
Mam kilka pytań do opisu gitary ze strony http://olx.pl/oferta/ergonomiczna-gitara-akustyczna-nie-chinska-promocja-CID751-IDh6mID.html

1. Gryf ergonomiczny europejski, o szerokości 48 mm –> bardzo dobrze, że wreszcie jest osiągalna gitara o takie szerokości gryfu, mam nadzieję że tylko przy siodełku. A jaki jest rozstaw strun przy mostku w milimetrach?

2. „Przód z litego drewna, a nie sklejka jak w większości gitar” –> to znaczy reszta jest ze sklejki. A jak jest w tej gitarze z basami? Czy są głębokie, jak w dobrej gitarze, o równomiernie rozłożonej charakterystyce dźwięku? Czy jak w gitarach T.Burton seria Bobby lub gitarach Stanford duetu Getz – Furch, o gryfach szerokości 46 mm, gdzie basy są raczej symboliczne, bo podobno instrumenty są przygotowane do zainstalowania przetworników, które je „elektryfikują”? No więc jak to jest z basami, zwłaszcza na szóstej strunie (E) tej gitarze PF30?

3. Lepsza jakość drewna i wykonania w UE (żadnej chińszczyzny) –> jest tania i droga chińszczyzna i odpowiednio lipne (nie lipowe) lub porządne wykonanie. Faktem jest, że w polskich sklepikach muzycznych królują gitary lipne, raczej ozdobne, niż do grania, a drewno użyte na ich budowę jest tak świeże, że aż kapie z nich woda, natomiast często się zdarza, że tzw. „europejskie” modele są również produkowane w Chinach.

4. Klucze olejowe, podstrunnica i mostek palisandrowe –> to jest w porządku

5. Mostek nie tylko klejony, ale też przykręcony więc nie odpadnie –> tylko przyklejony też nie odpadnie, chyba że jest źle przyklejony, a to ze względu na naprężenia ścinające, a nie zginające (mówiąc w sposób uproszczony) działające w połączeniu. Co innego w gitarach klasycznych, gdzie działa siła rozrywająca, będąca skutkiem działania głównie momentu gnącego. Tyle oględnie o mechanice połączenia, więc nie ma co chwalić śrub w miejscu, gdzie stanowią raczej element ozdobny niż wzmacniający konstrukcję.

6. Dobre brzmienie, rozgrywanie, wybrzmiewanie i emisja dźwięku –> no właśnie… pojęcie „dobre brzmienie” jest względne, reszta tego zdania też. Jak tam u niej z reprodukowaniem dźwięków basowych, wiolinowych czy dyszkantowych, a głównie z alikwotami, których obecność lub brak decyduje o jakości brzmienia?

7. Precyzyjne regulacje i tuning przed sprzedażą –> to jest bardzo w porządku, tylko pochwalić. Często trzeba po zakupie instrumentu szukać lutnika, który by dokonał nieodzownych poprawek, aby można było na nim grać. Czy byłoby uznane jako normalne, po zakupie nowego samochodu w salonie, szukanie mechanika, który by przystosował pojazd do użytkowania go na drogach?

8. Polska marka Pengano, najnowszy model PF30 –> czy są też inne modele, czy tylko ten? Korpus „dreadnought” ma swoje zalety, bo dźwięk wali z niego, jak z armaty, co jest w pewnych sytuacjach dobre, np. akompaniując akordami osobie śpiewającej, ale też są inne konstrukcje, jak np. „grand audytorium”, która daje pełne lecz bardziej selektywne brzmienie. Są też inne konstrukcje, ale nie sposób omówić ich wszystkich w tym miejscu.

9. Dzięki tuningowi miękka i łatwa do nauki –> tutaj też brakuje konkretów typu odległość struny od pierwszego i dwunastego progu przy określonej grubości struny. No więc, jak z tym jest?

Pozdrawiam serdecznie, uznając dobre intencje autora tekstu, opiewającego zalety gitary Pengano, najnowszego modelu PF30.

24-08-2016, Od: Ela Odpowiedz
Jeśli ktoś widział odpadający mostek, to scenariusz jest zawsze taki, że zaczyna się odklejać i wypaczać zawsze od dołu gitary. Proces trwa często kilka miesięcy. Połowa kleju trzyma, a połowa puszcza. Dlatego umieszczenie śrub w części która zawsze pierwsza odchodzi od pudła, bardzo dobrze zabezpiecza. To nie prawda że jest to tylko ozdoba. Wiele osób przykręca sobie mostek już po fakcie pierwszych odklejeń, ale jest to zwykle za późno, bo mostek częściowo odklejony wygina się i wypacza. Lepiej zapobiegać niż leczyć.

23-08-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Można posłuchać na dobrych słuchawkach: https://www.youtube.com/watch?v=AL_ZQqmfzxM Strój open D dobrze pokazuje czy gitara nie klęka na niskich tonach.

23-08-2016, Od: Ben Odpowiedz
Rozmawianie o basach przez internet nie ma sensu. To trzeba sprawdzić na żywo jeśli komuś zależy na niuansach. Często gitary z dużym basem ogólnie źle brzmią. Robi się bałagan w przestrzeni brzmieniowej. Brak czytelności. To powinno być zrównoważone. Nie jest fajne buczenie zamiast gry. To trzeba sobie na spokojnie osłuchać, a nie gadać. I co ważne dopiero po rozegraniu gitary i założeniu docelowych strun, zwłaszcza przy litym przodzie, który osiąga pełnię brzmienia po pół roku grania.

23-08-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Witam,
1. Na mostku około 59 mm między E1 i E6.
2. Większość gitar poniżej tysiąca zł jest ze sklejki. Brzmienie to kwestia gustu. Jednemu się podoba, innemu nie. Każdy ma inne ucho.
3. Materiał i wykonanie są europejskie.
4. OK
5. Mostek dobrze przyklejony też odpadnie jeśli warunki przechowywania będą złe. W tanich gitarach widziałem kilka przypadków gdzie śruby ratowały przed odpadnięciem, więc są OK. Realnie w wzmacniają w sytuacjach krytycznych. Utrudniają odklejenie.
6. Jakość jest oceniana zawsze względem ceny i konkurencji z danej półki. Instrumenty poniżej tysiąca są typowo amatorskie. Dobre instrumenty kosztują kilka tysięcy zł np. Martin.
7. Poprawki w zakresie podstawowym. Podejście w pełni lutnicze podwoiło by cenę gitary i nie miało by sensu. Słowo precyzja też odnosimy do danej półki cenowej i tego co oferują fabryki.
8. Pudło tylko Dreadnought
9. Każdy egzemplarz ciut inaczej, bo ustawienie zależy od możliwości. Generalnie schodzę poniżej 1 mm na prożku i około 3 mm na 12 progu. Siła docisku zmniejsza się prawie o połowę w stosunku do wersji fabrycznej.

Zadane pytania są takie jakby to była gitara za 5 tys zł. A to jest najprostsza i najtańsza na rynku gitara amatorska o danych parametrach, czyli szerszy gryf, lity przód, klucze olejowe, palisander, made in UE. Podkreślam że opiewanie zalet zawsze odnosimy do ceny. Gdybym opisywał w kategoriach bezwzględnych to każdą gitarę poniżej tysiąca zł musiałbym wgnieść w ziemię jako totalny szmelc i złom nie dostający poziomem do gitar lutniczych. Nie o to tu chodzi. Jeśli ktoś mi pokaże gitary znacząco lepsze od tych, o tych samych parametrach, właściwościach i za tą samą cenę, to zmienię opis. Na tą chwilę jest dobry i odpowiadający rzeczywistości.

30-08-2016, Od: Nikolas Odpowiedz
Serdeczne dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Faktycznie, najlepiej by było wziąć tę gitarę do ręki i wypróbować, ale skoro nie ma się tej możliwości, to próbuje się uzyskać jak najwięcej informacji na drodze wymiany korespondencji. Czy gitara kosztuje poniżej 1000 zł., czy jest droższa, powinna nadawać się do grania. Oczywiście brzmienie instrumentu jest kwestią gustu – grałem na taniutkiej gitarze, takiej za 200 zł, która miała świetne brzmienie, pełne od góry do dołu, bogate w alikwoty, ale niestety gryf szybko się zwichrował. Trzeba było wyrzucić, bo naprawa u lutnika byłaby zbyt kosztowna. Grałem też na Taylorach i Martinach, które niestety brzmiały „głucho”. Stąd też moje pytania o brzmienie i zachowanie się tej gitary – czy ma to być gitara dla amatorów, czy ma być używana profesjonalnie. Instrument muzyczny ma służyć do grania i sprawiać grającemu, a także słuchaczom, przyjemność. W każdym razie otrzymałem tutaj wyczerpujące i rzetelne informacje, za które jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję.

31-08-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Jak bardzo indywidualną kwestią jest odczucie brzmienia można przekonać się na przykładzie sprzętów audio. Ludzie nastawieni na efekciarstwo brzmieniowe podbijają sobie sztucznie tony niskie i wysokie, aż do absurdu. Nie przeszkadza im, że nie słyszą środka, a basy buczą i łupią, a nie grają. Nie przeszkadza im przester i pierdzenie, aby był efekt. Zupełnie inaczej ustawiają sprzęt audiofile. Zwykle z płaską neutralną charakterystyką, żeby brzmienie było naturalne i wierne, a nie efekciarskie. Ktoś powie że to ustawienie na głucho, bo nie ma podbitych basów. Podobnie jest z gitarami. Gitary europejskie na pierwszy rzut ucha nie są tak efekciarskie. Jednak przy dłuższym graniu ucho przyzwyczaja się i zaczyna doceniać ten rodzaj brzmienia, a sama gitara przy litym przodzie wyraźnie się rozgrywa. Jest przy tym dość dużo środka pasma, które w wielu gitarach nie istnieje. Bas nie jest przesadzony, a do tego grający nie buczący. Nie przesterowany. Jednym się to bardzo podoba, innym nie. Jeżeli Martin, który jest świetnie zrównoważony nie przypadł do gustu, a jakaś tania gitara tak, to znaczy że trzeba poszukiwać brzmień na żywo. Sporo można zmienić doborem strun i korektą prożków, ale to wymaga wielu eksperymentów. Proponuję zamiast gitary za 800 zł kupić cztery gitary po 200 zł skoro się podobają i niech się krzywią. Można co dwa lata zmieniać na nową.

03-09-2016, Od: Nikolas Odpowiedz
Chyba się nie rozumiemy. Mam wrażenie, że zostałem odebrany jako agresor, a ja tymczasem zadałem szereg pytań, które mają mi pomóc w podjęciu decyzji kupna tejże gitary. Szerokość gryfu, płyta przednia z litego drewna i kilka innych drobiazgów w pełni mnie satysfakcjonują. O cenie nie mówię, bo to też jest sprawa bardzo względna. Gitary tanie wcale nie muszą brzmieć gorzej niż gitary drogie i dlatego nie jestem „nazwomanem”. Czy tania gitara czy droga, przede wszystkim powinna najpierw nadawać się do grania, potem przyzwoicie brzmieć, a dopiero potem idzie cała reszta przydatnych cech. Moje zainteresowanie brzmieniem w niskich rejestrach zostało zainspirowane wypowiedzią pewnego klasyka, którą przytaczam: "Wrażenia akustyczne: To co było pewną słabością modeli OC9N w tym modelu USM-OC9 poprawiono z nawiązką. Bas jest wręcz monumentalny. Czegoś takiego nie słyszałem w żadnej gitarze klasycznej poniżej 1000 zł. Potężne, głębokie brzmienie. Aż trudno uwierzyć. Na pewno nie będziecie żałować tego zakupu. Moim zdaniem w tym zakresie cenowym ta gitara wyprzedza konkurencję o całe lata świetlne." No więc jak jest z tym monumentalnym brzmieniem basu w tej gitarze Pengano, w modelu PF30? Zaznaczam, że nie musi ona mieć monumentalnego basu, wystarczy, że w ogóle bas jest, bo niektóre drogie gitary go prawie nie mają, a niektóre tanie mają go na tyle dużo, że wystarczy jedna, aby być z tego brzmienia zadowolonym. Oczywiście są jeszcze inne cechy brzmienia, które odróżniają gitarę od pudełka po cygarach z kijem zamiast gryfu i sznurkiem w miejsce strun, ale to, mam wrażenie, rozumie się samo przez się, kiedy mówi się o gitarze do grania, a nie o kandydatce na gitarę, którą się wiesza na ścianie. No i wreszcie: są gitary po 200 zł, które brzmią, jak te po 1000 zł i są gitary po 1000 zł, które brzmią, jak te po 200 zł. Polityka cenowa w wielu przypadkach nie ma nic wspólnego z odniesieniem do jakości i wydaje mi się, że dobrze jest ustalić, z czym się ma do czynienia. A jeżeli poprzez moje pytania chciałem się dowiedzieć więcej o szczegółach technicznych dotyczących tej gitary, to dlatego, że np. pojęcia typu "dobre brzmienie, rozgrywanie, wybrzmiewanie i emisja dźwięku", czy gitara "miękka i łatwa do nauki" są tak ogólne, że aż niewiele znaczące, ponieważ musiałyby być porównane z jakimś wzorcem, jak np. czymś w rodzaju wzorca metra w Sèvres koło Paryża, a więc jedynie dane techniczne lub dopytanie o szczegóły mogą wyjaśnić wątpliwości, co powyżej uczyniłem. Pozdrawiam serdecznie.

04-09-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Absolutnie nie agresor. Co najwyżej koneser, bo mało kto wchodzi tak szczegółowo w temat. Staram się pomóc, a odpowiadając wprost: mam wrażenie, że nie będzie Pan zadowolony, bo bas nie jest tu elementem wyróżniającym się. Nie jest monumentalny. Istnieje, ale nie dominuje. Gitara ma pewne cechy charakteru brzmienia modeli folkowych, choć jest od nich głośniejsza. Podobna trochę z brzmienia do gitar czeskich. Nie wiem jeszcze jak zachowa się na innych strunach, bo nie testowałem na bardziej miękkich. Z treści rozmowy odradzam zakup, choć większość osób kupujących ocenia ten model na żywo bardzo pozytywnie. Tu jednak jestem sceptyczny, bo jest to dość specyficzne brzmienie, nie podobne do tego co słyszałem w gitarach po 200 zł, nawet w tych które brzmią jak droższe.
OC9 to inna bajka. Mieli partie które grały jakby nie miały pudła rezonansowego. Ta nowa partia to wielka odmiana i stąd pewien zachwyt.
Co do porównań, to nie wzorca metra w gitarach, ale jest jakiś poziom przeciętny dla danej ceny i typu gitary, który doskonale znam po przerzuceniu kilku tysięcy gitar i do tego odnoszę opisy. Jeśli chodzi o miękkość to oceniam samą gitarę, a nie zastosowane struny.
Natomiast co do brzmienia staram się nie wypowiadać, bo to kwestia gustu. Ludzie zadziwiają mnie czasem swoimi wyborami. Każdy ma inne ucho. Oczywiście jest znowu jakaś średnia. Jeśli widzę, że 9 osób na 10 jest zadowolonych, to mam prawo napisać "dobre brzmienie". Ale Pan może być tą 10 osobą i uznać, że nie pasuje do gustu. Wyczuwam że mało modeli uznaje Pan za ładnie brzmiące. Czyli szansa wtopy jest większa niż u typowej osoby kupującej gitarę. Przeważnie większość brzmień się podoba, a tylko nieliczne odpadają. Przynajmniej w tym zakresie cenowym, bo przy droższych gitarach jest dokładnie odwrotnie. Osoba o wrażliwym słuchu jak Pan, ma z pewnością trudniejsze zadanie przy wyborze i raczej z doświadczenia doradzam odsłuch na żywo.

04-10-2016, Od: Nikolas Odpowiedz
Serdecznie dziękuję za porady. Pomogły mi one podjąć decyzję kupna gitary z tzw. "wyższej półki". Jednakże nadal jestem zainteresowany kupnem gitary Pengano, ponieważ obok instrumentu na "specjalne okazje", potrzebuję dobrej, w sensie technicznym, gitary "na każdą okazję" i sądzę, że ta gitara dobrze się do tego nadaje. Trzeba będzie jej posłuchać na żywo. Jeszcze raz dziękuję za cierpliwość i fachowe podejście do sprawy.

29-09-2016, Od: Przemek Odpowiedz
Witam.
Potrzebuję kupić dla córki skrzypce 1/4. Czy jak urośnie i będę chciał kupić 1/2 mogę je Panu odsprzedać i np. dopłacić do 1/2?

29-09-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Można odsprzedać, aczkolwiek samodzielne wystawienie na aukcję czy OLX pozwoli osiągnąć wyższą cenę. Przez komis to pracownik musi zrobić przegląd, czyszczenie, korekty i wymiany eksploatacyjne, wykonać zdjęcia, opisy, zająć się sprzedażą, opłacić reklamy i prowizje, obsłużyć sprzedaż, dać gwarancję, firma musi opłacić podatki itp. Po uwzględnieniu tych kosztów cena skupu osiąga zwykle 30%-40%, podczas gdy sprzedając samodzielnie można osiągnąć 50%-60% cen nowego sprzętu, ale trzeba poświęcić więcej czasu i pracy.

29-09-2016, Od: Przemek Odpowiedz
Do tysiąca złotych, które skrzypce by Pan polecił? Myślałem o Antonio Salvatini Seria 7.

29-09-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Mam też dość fajne używane Pengano SI Dark 1/4 za pół ceny. W sumie podobne do Salvatini.

29-09-2016, Od: Jarek Odpowiedz
1/4 to ja bym kupił Sandnera SV-300. Z małego pudła i tak nie będzie wielkiego brzmienia. Lepiej odłożyć na większe skrzypce. Chyba, że poziom jest już dość wysoki. Wtedy trzeba przeskoczyć na Sonatę za 1190 zł. Rozwiązanie pośrednie to może być Salvatini 7, ale raziłbym wtedy zamówić z dokupieniem strun Tonica. Mogę od razu wymienić.

04-10-2016, Od: Przemek Odpowiedz
Te używane Pengano SI Dark 1/4 za pół ceny to za jaką kwotę będą ostatecznie z przesyłką? Mógłby mi Pan przesłać zdjęcia tych skrzypiec na maila kwiat79@o2.pl.

04-10-2016, Od: Agnieszka Odpowiedz
Witam,
mam do sprzedania skrzypce lutnicze G. Krywalski 1911 r. Więcej informacji na stronie http://www.olx.pl/oferta/skrzypce-4-4-g-krywalski-1911-CID751-IDhLDIw.html#576b59309c

04-10-2016, Od: Karol Odpowiedz
Witam,
lutnicze skrzypce 4/4 XIX w http://www.olx.pl/oferta/lutnicze-skrzypce-4-4-xix-w-CID751-IDhLB6D.html#576b59309c

04-10-2016, Od: Krzysztof Odpowiedz
Witam,
mam do sprzedania skrzypce 4/4 gotowe do gry. Więcej informacji pod linkiem:http://olx.pl/oferta/skrzypce-4-4-gotowe-do-gry-zagraj-i-zakochaj-sie-w-ich-dzwieku-CID751-IDg5bZL.html
Zapraszam do odwiedzenia strony i kontaktu.
Pozdrawiam,
Krzysztof

03-10-2016, Od: Przemek Odpowiedz
Witam.
Te używane Pengano SI Dark 1/4 za pół ceny to za jaką kwotę będą ostatecznie z przesyłką? Mógłby mi Pan przesłać zdjęcia tych skrzypiec na maila kwiat79@o2.pl.
Pozdrawiam.

03-10-2016, Od: Mikołaj Odpowiedz
Witam. Tydzień temu zakupiłem u Państwa elektryczne skrzypce Pengano w kolorze wiśniowym na prezent. Chciałbym podziękować za miłą i profesjonalną obsługę. Prezent spełnił oczekiwania a dodatki typu słuchawki, futerał, struny, smyczek, higrometr, struny naprawdę miło zaskoczyły. Dziękuję i pozdrawiam.

01-10-2016, Od: Skrzypaczka Odpowiedz
Witam, W tym momencie gram już 21 lat mojej gry na skrzypcach i zależy mi na tym abym miała możliwość ćwiczenia ze słuchawkami w uszach. Bardzo proszę o polecenie paru modeli skrzypeic elektrycznych (to na czym mi zależy to możliwie najbardziej zbliżone możliwości do skrzypiec akustycznych, nie zależy mi na dodatkowych efektach elektronicznych chyba że idzie to w parze ze swietną jakością dżwięku). Proszę też o informację na co zwracać uwagę przy zakupie skrzypiec elektrycznych.

pozdrawiam

01-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Trzeba kupić Yamahę. Te tańsze są typowo dla początkujących i jest spora różnica w stosunku do skrzypiec profesjonalnych. Tanie drewno łatwo się wypacza, a pośpieszna niskobudżetowa obróbka pozostawia wiele niedokładności. O ile prożek i podstawek da się łatwo poprawić, to kształt szyjki i podstrunnicy będzie odbiegał od ideału i różnił się od własnych skrzypiec.
Można rozważyć elektryfikację własnych skrzypiec akustycznych oraz wyciszenie tłumikiem i zaklejeniem efów. Jednak dołożenie przetwornika może nieco zmienić brzmienie akustyczne.

01-10-2016, Od: Michał Michalski Odpowiedz
Witam, ponawiam pytanie, na które nie otrzymałem odp na Youtube. W jednej z aukcji jest wystawione ukulele ep 2130 wraz ze strunami png. Co to za struny ? Nigdy się z czymś takim nie spotkałem i chcialbym wiedzieć co to za producent ?

01-10-2016, Od: Jarek Odpowiedz
PNG to skrót od Pengano. Modele te występują także ze strunami GHS, Aquilla, Everplay. Co istotne - każde z tych strun prezentują przyzwoity poziom. W tańszych ukulele spotyka się zwykłą żyłkę wędkarską, która w dodatku jest źle dobrana i sflaczała. Nie daje dobrego dźwięku i nie pobudza pudła rezonansowego. Problemem jest też duża zmienność wysokości dźwięku w zależności od siły docisku i wysokości nad progiem, co skutkuje fałszowaniem. Innym mankamentem tańszych strun jest nierówna grubość i nierówny kształt przekroju. Jeszcze gorzej gdy takie wady są zmienne po długości. Wówczas struna nie daje czystego dźwięku i trudno ją nastroić. Następuje zjawisko nakładania fal i lokalnego zwiększania amplitudy, co skutkuje zderzaniami z progami i brzęczeniem.
Struny w serii UK21 nie mają takich poważnych wad. Może nie jest to górna półka, ale przyzwoite i zdatne do grania. Nie trzeba od razu wymieniać jak w tańszych modelach.

30-09-2016, Od: Krzysztof Odpowiedz
Witam, jakie struny są oryginalnie zamocowane w SV-2? Chodzi mi kupno zapasowych.

30-09-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Fabryczne Sandnera. Takie za 36 zł będą dobre.

28-09-2016, Od: Iwona Odpowiedz
Dzień dobry,
Czy skrzypce Richard 301 są dostępne w rozmiarze 1/8? Jaki jest koszt wysyłki?

29-09-2016, Od: Jarek Odpowiedz
Są 1/8. Wysyłka od 15 do 25 zł. Opcje są widoczne po włożeniu do koszyka.


Wyświetlono wiadomości 501-550 z 9889  Wstecz  Dalej