Forum

29-10-2005,Od: Ellena ana_pro@wp.pl
Ludu, narodu słuchajcie!! Mam dosyć waszego bazgrolenia: "mam 15 lat, jestem za stara..." bla bla bla, gadka szmatka! Po co pytacie się amatorów i kompletnych laików tej dziedzinie o to czy możecie grać? Każdy jest inwidualną istotą i to nie wiek, a miłość i predyspozycje pomogą osiągnąć sukces. Każda z was chciałaby grać jak Vanessa Mae, co? Uświadomcie sobie - ona jest "cudownym dzieckiem" takich takie jak ona pojawiają się raz na dziesięciolecia. Ja mam 14 lat, gram od roku, byłam już na dwóch konkursach i na pierwszym zajęłam 6 miesjce, na drugim 3. Myśle że to nie tak źle jeżeli ma się przed sobą muzyków którzy grają już po kilka lat. Moja pani mówiła że jestem zdolna itp, itd, ale ja grałam tylko dlatego żeby zadowolić mojego tatę, dla którcy skrzypce są niespełnionym marzeniem, a wiecie gdzie skończyłam w wieku 14 lat? W szkole baletowej...w Szkole w której karierę rozpoczynają 4-letnie dzieci, moja pani od skrzypiec mnie tam zaciągnęła i moja pani pedagog, stwierdziła :"dobry materiał na tancerkę", teraz jestem w obcym mieście (musiałam się przeprowadzić) i teraz już wiem, ze balet jest dla mnie wszystkim, na skrzypcach gram czasami - od tak dla przyjemności. Widziecie, młody wiek, nie ma zadnego znaczenia jezeli nie kocha sie tego co sie robi. A jezeli jestecie starsze to co? Przeciez są szkoly muzyczne pierwszego stopnia które zapraszają na skrzypce osoby w wieku 10 - 17 lat. Jest to czteroletni cykl nauczania, jednak potem spokojnie można iść do II stopnia. Droda do karaiery dla osób które nie zaczęły w odpowiednim czasie nie jest zamknięta! Trzeba tylko walczyć o to co się kocha, bo to co piękne nigdy nie jest proste.... :)


Twoja odpowiedź
Imię:
Wiadomość:

Prosimy pozostawić puste:
Liczba do wpisaniaWpisz liczbę
(anty-spam):