Sklep
20-05-2016, Od: Marzena
Odpowiedz
Smyczek karbonowy który obecnie jest na przecenie jest wg pana dobry dla osoby która uczyła się dwa lata i ma jako taki już średni poziom?
20-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Owszem, ale dziś ostatni sprzedałem. Za 320 zł można zamówić niezły smyczek drewniany, karbonowy, albo z włókna szklanego. Jakościowo są podobne, a który danej osobie lepiej przypasuje to trudno powiedzieć, bo to trochę kwestia gustu.
19-05-2016, Od: Agnieszka
Odpowiedz
Jakie macie najlepsze skrzypce w przedziale cenowym 500-700 złotych na start?
19-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Sandner SV-300 za 599 zł.
03-05-2016, Od: Karolina
Odpowiedz
Witam, Co poleciłby Pan dla osoby po pięcioletniej nauce gry na skrzypcach w szkole muzycznej, po 20 letniej przerwie w grze :-) Sandner SV-6 czy Pengano Custom ST
04-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Pengano ST będą dopiero za miesiąc. SV6 są dostępne. Obydwa modele nadają się. Sandner jest bardzo solidny, stabilny, przewidywalny, odporny na różne warunki. Pengano ST to model z którego wyciśnięto maksimum możliwości w tym zakresie cenowym, więc wymaga więcej uwagi w sezonie grzewczym żeby nie przesuszyć drewna. Przy produkcji niedrogich skrzypiec to jest zawsze pewien balans między konstrukcją masywną i solidną, a budową możliwie cienką i delikatną, łatwiejszą do pobudzenia przez drgające struny. Duże fabryki jak Sandner czy Yamaha mają konstrukcje bardzo poprawne, powtarzalne, pewne. Zaś mniejsze manufaktury idą zwykle w kierunku delikatności. Są bardziej szalone, nieprzewidywalne, niepowtarzalne. Często mają cieńsze elementy, ciekawsze brzmienia, ale niestety kosztem trwałości i wrażliwości na warunki otoczenia.
17-05-2016, Od: Magda
Odpowiedz
Witam! komentarz w sprawie możliwego przesuszenia drewna jest co najmniej niestosowny, żeby nie powiedzieć wyssany z palca. Pewien lutnik powiedział mi kiedyś, że skrzypce mają być tak zrobione, żeby grały w każdych warunkach. Nie dajcie sobie wcisnąć,że skrzypce pękły, bo był okres grzewczy w domu albo za suche powietrze!!! To bzdura wymyślona na potrzeby sprzedawców, żeby kupujący myśleli że to ich wina!
17-05-2016, Od: Ben
Odpowiedz
To że drewno reaguje na wilgotność widać po parkietach. Mimo wielu lat sezonowania, zimą są większe szczeliny, a latem mniejsze. Dobrze spasowane parkiety mają korkowe przerwy dylatacyjne na brzegach przy ścianach, bo pracują. Jak ten lutnik może o czymś takim nie wiedzieć? Jeżeli przesadzimy z warunkami i będzie za sucho, lub za wilgotno przez dłuższy czas, to każde drewno się zniszczy lub przestanie pasować do reszty. Oczywiście tańsze drewno nieco więcej reaguje, a droższe mniej, ale to już sobie sami wybieramy. Z tańszym produktem trzeba bardziej uważać, a droższy wybaczy niektóre błędy w większym zakresie, jednak żaden z nich nie jest niezniszczalny.
17-05-2016, Od: Ela
Odpowiedz
Pani Magdo, to nie są wymysły. Jest Pani w błędzie. Szczególnie w blokach, przy styczniowych mrozach i wschodniej cyrkulacji, powietrze dogrzane minus 20 na plus 20 jest ekstremalnie suche. Mój blat dębowy z Ikea popękał i miał milimetrowe szczeliny. Fachowiec zmierzył wilgotność i była poniżej 20%. Z tabel kurczliwości dla dębu wyszło jasno, że na długości jednego metra muszą zrobić się przy skurczu drewna takie właśnie szczeliny. 40% jeszcze wytrzyma, ale 20% już nie. Nie ma na to rady. Trzeba zimą nawilżać, co jest dobre także dla parkietów, mebli i nawet dla ludzi.
17-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Ów Lutnik niestety nie ma racji, albo jego wypowiedź została źle zrozumiana. Owszem, grać mogą niemal w każdych warunkach, ale przechowywane muszą być przy stałej wilgotności w zakresie 40%-70%. Nie wskazane są też gwałtowne zmiany temperatury. To wynika z praw fizyki. Skrzypce są z drewna, a nie ze stopu irydu i platyny. W suchym powietrzu drewno kurczy się, a w wilgotnym rozszerza. Są na to konkretne tabele fizycznych właściwości drewna. Przy zmianie wilgotności o 10% drewno zmienia wymiary nawet o 2%! Elementy mogą przestać pasować do siebie oraz mogą pękać.
Faktem jest że drewno sezonowane 15 lat wykazuje mniejszą rozszerzalność i kurczliwość przy zmianach wilgotności, ale takie drewno kosztuje kilkaset złotych zanim zacznie się robić z niego skrzypce. Nawet takie skrzypce po milion złotych trzyma się w gablotach z automatyką stabilizacji wilgotności. Tu mówimy głównie o skrzypcach amatorskich fabrycznych z taniego drewna, które w pierwszych latach eksploatacji wykazują dużą zmienność wymiarów zależnie od warunków i trzeba o nie szczególnie dbać.
Przez moje ręce przeszło kilkanaście tysięcy niedrogich instrumentów, więc wiem o czym mówię. Otóż z obserwacji wynika, że bardzo sporadycznie zdarza się samoczynne uszkodzenie instrumentu ze średniej półki, jeśli jest w dobrych warunkach. Jest to poniżej jednego procenta. Natomiast w przypadku niewłaściwych warunków przechowywania uszkodzenie jest niemal pewne. 99% awarii wynika ze zbyt małej wilgotności powietrza i jest to jak najbardziej wina użytkowników.
Sytuacja jednak odwraca się jeżeli nie mówimy o średniej półce, tylko o instrumentach najtańszych. Te wykonane są z drzew szybko rosnących, nie sezonowanych i one po prostu nie nadają się do budowy instrumentów. Niemal wszystkie instrumenty poniżej 250 zł wypaczają się samoczynnie nawet w dobrych warunkach. Dlatego ja w zasadzie nie nazywam ich instrumentami, tylko zabawkami lub dekoracją.
Tak więc proszę zapytać tego swojego lutnika czy położyłby swoje najcenniejsze skrzypce na grzejącym kaloryferze na tydzień lub dwa. Na pewno się nie zgodzi, bo skrzypce, parkiety i meble drewniane muszą być w takiej wilgotności w jakiej je wyprodukowano, zwykle 55%.
19-05-2016, Od: Magda
Odpowiedz
Witam! Za skrajności w skrajność... Nikt o zdrowych zmysłach nie trzyma skrzypiec na kaloryferze (zwłaszcza grzejącym w zimę). To, że drewno reaguje na zmiany temperatury jest oczywiste - dla mnie również nawet bez konsultacji z lutnikiem. Jednak mam w domu gitarę (lub zabawkę gitarę, bo kupiona za 200zł w Lidlu), stoi u mnie w domu 5 lat na stojaku, bez futerału. Nic jej nie jest! Mam również skrzypce, powiedziałabym ze też z najniższej półki (odkupione za 200zł). Im też nic nie jest. Nie są to instrumenty robione z wysokiej jakości drewna. Nic im się jednak nie dzieje. Nic nie pękło ani się nie wysuszyło. Natomiast zakupione w zeszłym roku skrzypce po miesiącu pękły, a jak dla mnie mało nie kosztowały. Zarówno sprzedawca jak i panowie z serwisu jako pierwsza przyczynę pęknięcia próbują mi "wmówić" - zbyt suche powietrze, okres grzewczy (bo stało się to w październiku). O tym właśnie mówię! Ostrożniej z osądami w sprawie przyczyn pęknięcia drewna!
19-05-2016, Od: SPIN
Odpowiedz
Właśnie nie temperatura jest niszcząca. Drewno zniesie bardzo różne, nawet skrajne temperatury, pod warunkiem, że nie zmieniają się gwałtownie. Ale faktem jest, że dogrzewanie powietrza zmniejsza wilgotność i to jest główny problem w Polsce zimą. Każdego roku przez kilka tygodni mamy warunki które na pewno szkodzą wszystkim drewnianym przedmiotom. Nie można mówić że to bzdury, zwłaszcza że jest prosta rada - gdy jest za sucho wystarczy włożyć kawałek karotki lub limonki do futerału i po problemie. Nawet jeśli nie mamy higrometru, to są proste sposoby na stwierdzenie suchości. Jeśli wyjmiemy z lodówki butelkę piwa i nie pojawia się na nim rosa, to jest ostrzeżenie. Jeżeli mamy bardzo ciepłą herbatę i nie widać pary (w zasadzie mgły) to też zły znak.
Magda poruszyła ciekawy temat sklepów. Faktycznie mimo że 99% uszkodzeń wynika z przesuszenia, to jednak jest ten 1% awarii samoczynnych. Większość sklepów z góry zakłada winę klienta i w zasadzie w ogóle nie ma gwarancji. Na skrzypce.pl podchodzimy do tego ostrożniej. Ustalamy okoliczności, konsultujemy z lutnikami dystrybutorów i prosimy o zbadanie i pomierzenie drewna, żeby na pewno nikt nie był poszkodowany. Jeżeli nie można ustalić przyczyny, to należy uznać gwarancję. Jak na razie na szczęście nie było takich spornych sytuacji.
Jeszcze kwestia skąd taka wiedza statystyczna. Otóż wiele, wiele lat temu na początku działalności nie nawilżaliśmy zimą i pewnego miesiąca popsuła się ponad połowa instrumentów. Od tamtej pory mamy zimą dwa duże nawilżacze pijące dwa wiadra wody codziennie! Już nic się samo nie psuje na magazynie. Poniżej 1%. A więc sprawa jest bardzo prosta i zbadana. Gdy wilgotność spada do 20% na 2-3 tygodnie, to każdy instrument może się z tego powodu popsuć. Nawet jeśli nie pęknie, to może się pokrzywić i mocno zmienić właściwości. Szczególnie pierwszy i drugi sezon grzewczy jest zagrożeniem.
19-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Nie można porównywać instrumentu ze sklejki do instrumentu z litego drewna. Oczywiście że sklejka jest bardziej wytrzymała na złe warunki, bo ma włókna zwykle w dwóch kierunkach, a środek wypełniony masą klejową z jakimiś wiórami. Okładzinę robi się w tak tanich instrumentach zwykle z lipy, która nie ma prostych słoi jak świerk. Jest to wytrzymałe, ale odbija się na walorach dźwiękowych.
Nawet mimo tego, że to sklejka, to idę o zakład, że znajdę w Pani gitarze objawy rozeschnięcia drewna, jeżeli faktycznie było za sucho. Są to wystające progi (metal nie kurczy się), pęknięcia lakieru na łączeniu stopy gryfu z pudłem, garby na 12 progu gryfu, zapadnięcie pudła, lub odstające krawędzie mostka. Wystarczy się dobrze przyjrzeć. Jedyna zaleta taka, że sklejka faktycznie raczej nie pęka.
Jeżeli kupiła Pani skrzypce z litego drewna, a nie kosztowały one kilka tysięcy złotych, to jest oczywiste, że są bardziej wrażliwe na suche powietrze, niż laminat z Lidla i trzeba na nie bardziej uważać.
Znamienne jest to, że Pani skrzypce pękły po miesiącu, a wcześniej sprawowały się świetnie prawie przez rok. To jest przeciętny czas od produkcji do sprzedaży. Coś więc spowodowało awarię. Jakiś czynnik zewnętrzny. Serwis mógł zmierzyć wilgotność drewna i sprawa byłaby jasna czy było zbyt sucho czy nie. Mogła Pani też zrobić ekspertyzę w stowarzyszeniu, ale jestem w 99% pewien wyniku.
16-05-2016, Od: Karolina
Odpowiedz
Witam, czy jeśli mam duży problem ze strojeniem gitary to znaczy, że mam słaby słuch muzyczny? Umiem za to śpiewać.
Bardzo chciałabym nauczyć się grać na skrzypcach, czy w ogóle warto, czy mam za słaby słuch?
16-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Może nie tyle słaby, co mało wytrenowany. Im więcej się gra, tym słuch bardziej się doskonali. Jeżeli ktoś śpiewa bez większego fałszowania, to znaczy że słuch jest. Przy śpiewaniu właśnie słuch ma ogromny udział, bo koryguje głos w czasie rzeczywistym. Doświadczyć tego można śpiewając sobie do głośnej muzyki puszczonej na słuchawkach, tak żeby nie słyszeć własnego głosu. Wtedy nagrać się na komputer lub telefon. Wyjdą zabawne fałsze, gdy głos nie będzie korygowany słuchem. Podobnie jest ze skrzypcami: słuchamy i korygujemy punkt ustawienia palca żeby nie fałszować. Na początku można sobie pomagać tunerem lub nakleić paseczek folii w miejscu gdzie ma być dany dźwięk. https://www.youtube.com/results?search_query=violin+tapes
16-05-2016, Od: Kajetan
Odpowiedz
Witam, od dłuższego czasu zastanawiałem się nad rozpoczęciem nauki gry na skrzypcach i w końcu się zdecydowałem. Wasze oferty wyglądają bardzo ciekawie i w tym momencie zastanawiam się nad zakupem Sandnera SV-2 lub Sandnera SV-300 ponieważ nie chcę kupować jakiejś taniochy, która przestanie być zdatna do użytku, a przynajmniej przestanie wydawać ładne dźwięki po roku korzystania. Różnica ceny jest dosyć spora i nie wiem czy opłaca się aż tyle dopłacać aby uzyskać minimalnie lepsze brzmienie i materiały. Jeśli jednak są jakieś lepsze skrzypce w podobnych cenach to chętnie posłucham Państwa rad. Z góry dziękuję za odpowiedź.
16-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Różnica jest proporcjonalna do ceny, czyli nie aż tak duża. Na etapie nauki początkowej pewnie trudno będzie to wychwycić i docenić. Dopiero jak się już trochę gra, to różnice są bardziej wyczuwalne. SV-300 co całkiem niezły wybór na początek.
16-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Oto jak było w tym roku na Targowisku Instrumentów: https://www.youtube.com/watch?v=08ZprOHquWY
Warto założyć słuchawki. Nasze skrzypce Antyk Plus i Chanot w mistrzowskich rękach. Aż miło posłuchać.
15-05-2016, Od: Maja
Odpowiedz
Co Pan myśli o skrzypcach Yamaha V5 SA?
16-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Bardzo poprawnie i starannie wykonane skrzypce. Yamaha poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Mają specjalny zakład zajmujący się tylko skrzypcami. Można rozważyć wersje SC, bo ma już osprzęt hebanowy, a różnica w cenie niewielka. Yamaha jest przewidywalna i powtarzalna jak wzorowy uczeń. Jeżeli ktoś chce mieć pewność standardu to wybiera Yamahę. Natomiast inne skrzypce w podobnej cenie można trafić bardziej szalone, nieprzewidywalne, zróżnicowane, ciekawe, intrygujące. Często mają bardziej wyrazisty charakter. Są bardziej wyżyłowane doborem materiału i wykonaniem, by uzyskać maksimum brzmienia, ale niekiedy odbija się to na trwałości i estetyce. O brzmieniu i wykonaniu Yamahy zwykle mówi się "poprawne". Natomiast przy skrzypcach z mniejszych zakładów zdania są bardziej podzielone i bardziej zależą od gustu. Przeciwnicy Yamahy mawiają że jest nudna. Powiedzmy że Yamaha jest jak Toyota Corolla, a nieznane marki bardziej jak Alfa Romeo. Wywołują większe emocje i na plus i na minus. Oczywiście celowo uwypuklam, bo tak na prawdę te różnice są bardzo małe jeżeli porównujemy skrzypce z tego samego przedziału cenowego. Chodzi tylko o pewne tendencje w filozofii producenta. Nawet nie każdy to zauważa.
14-05-2016, Od: Ada
Odpowiedz
Co ile należy oddawać skrzypce do lutnika? Dopiero jak coś zacznie szwankować w instrumencie?
15-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Drogie skrzypce zawodowe warto przejrzeć co pół roku, aby sprawdzić czy coś złego się nie dzieje. Natomiast w przypadku tanich skrzypiec amatorskich można zastosować inną strategię: Nowe kupione w sklepie wielobranżowym (nie specjalistycznym skrzypcowym) warto dać do poprawek zaraz po zakupie. Natomiast takie które już były przygotowane do gry, to wystarczy przejrzeć raz na kilka lat, lub wtedy gdy mamy wrażenie, że gra się ciężko, lub są jakieś problemy mechaniczne.
13-05-2016, Od: Paweł
Odpowiedz
Witam, co sądzi Pan o stosowaniu takich paseczków naklejanych na chwytnię skrzypiec (http://www.violinonline.com/images/violinbasics_fingerplacement/fingeringtape.jpg) w początkowej fazie nauki gry (raczej samodzielnej)? Czy istnieje możliwość zamówienia u Pana skrzypiec z takim dodatkiem?
15-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Paseczki tak, ale nie gotowce, ponieważ każde skrzypce są inne. Położenie paseczków zależy od kształtu podstrunnicy, rodzaju strun, wysokości strun nad podstrunnicą, kształtu i położenia podstawka. Jest więc duża szansa, że gotowiec będzie fałszował. Trzeba samodzielnie wyciąć sobie paseczek z folii przylepnej lub taśmy pakowej i przykleić go tu gdzie trzeba. Stroimy bardzo dokładnie puste struny, przyklejamy lekko paseczek i sprawdzamy tunerem czy po dociśnięciu palca na paseczku jest to właściwy dźwięk. Jeśli nie, to przesuwany o milimetr i znowu sprawdzamy.
07-05-2016, Od: zuzanna
Odpowiedz
co!
26-04-2016, Od: Aleksandra
Odpowiedz
Od dawna myślę o tym, żeby zacząć naukę gry na skrzypcach. Czy możliwa jest samodzielna nauka (ewentualne początki pod okiem nauczyciela)? Jakie skrzypce wybrać na początek?
26-04-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Tak, wiele osób uczy się samodzielnie, choć potrzeba wtedy więcej zapału i czasu niż z nauczycielem. Oczywiście tylko na potrzeby amatorskie. Przy samodzielnej nauce jest ryzyko nabrania niezbyt dobrych nawyków, jeśli nikt nie koryguje i nie kontroluje postępów. Można wzorować się na filmach z internetu. Skrzypce mogą być w zasadzie dowolne, ale faktem jest, że im droższe tym nauka idzie łatwiej i przyjemniej. Przeciętny poziom skrzypiec uczniowskich amatorskich to 1000-1500 zł, ale już na takich za 400-800 zł da się nieźle grać, zwłaszcza jeżeli są trochę poprawione po fabryce.
26-04-2016, Od: Aleksandra
Odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. A czy skrzypce EverPlay 6xx nadają się? Nie chcę wydać za dużo pieniędzy, bo nie mam pewności czy na pewno mi się to spodoba, a nie mam możliwości pożyczenia instrumentu na jakiś czas, żeby to sprawdzić.
02-05-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Oczywiście, mogą być. Warto brać pod uwagę, że szansa na spodobanie się instrumentu i grania silnie zależy od jego ceny. Przy bardzo tanich trzeba mieć ogromne pokłady samozaparcia i determinacji aby przezwyciężać problemy, a przy droższych granie może się spodobać ot tak po prostu, bo idzie łatwo i przyjemnie. Więc jeżeli tanie skrzypce zniechęcą, to warto spróbować też droższe. Może być zupełnie inaczej.
Przykładowo ktoś nigdy nie jadł jabłek. Czy rozsmakuje się próbując zgniłego suchego kwasiora z opadów hali targowej? Raczej nie. Odpowiedź na pytanie czy to lubi znajdzie dopiero po spróbowaniu droższego smakowitego i soczystego jabłka. Ze skrzypcami jest podobnie.
28-04-2016, Od: Marek
Odpowiedz
Szukam smyczka tak do 200-300 zł, zastanawiałem się nad Gewa 404041 i Hora Av 100, miał może ktoś styczność z tymi smyczkami?
W sklepie na stronie też widziałem, że jest smyczek w granicach 200 zł, mógłby Pan coś więcej o nim powiedzieć?
28-04-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
To wszystko jest podobnej jakości do naszych smyczków. Gewa zamawia smyczki w chinach, może nawet w tej samej fabryce, tylko jest inna nazwa. Smyczek Hory jak robią sami to może być nieco toporny, a jeśli jest chiński to będzie OK, jak pozostałe. Jeśli potrzeba nico lepszy to są polecane w niższej klasie cenowej takie za 320 zł. Nie mają wymyślonej nazwy ale właściwości jak na swoją cenę całkiem niezłe.
27-04-2016, Od: witla93
Odpowiedz
Ile dźwięków na raz można zagrać na skrzypcach?
27-04-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Spokojnie można cztery, ale trzeba wówczas trochę smyczek przerobić: https://www.youtube.com/watch?v=XDFJFhaG_p0
Normalnie to dwa dźwięki bez problemu, a w pewnych układach trzy.
27-04-2016, Od: witla93
Odpowiedz
A w jakich układach można zagrać te trójdźwięki?
28-04-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Najłatwiej jest w takiej sytuacji gdy trzy struny znajdą się prawie w jednej linii, czyli środkowa ze strun jest dociskana dość daleko na chwytni, dzięki czemu się obniży, a smyczek będzie prowadzony nad końcem chwytni, a nie przy podstawku. Jak to wyjdzie to zależy od geometrii danego egzemplarza. W zawodowych skrzypcach łuk podstawka jest zwykle ustawiany bardziej płasko niż w uczniowskich i wtedy bez trudu gra się akordy na trzech strunach. Także przy miękkich strunach nylonowych jest łatwiej niż na tanich metalowych które się nie poddają naciskowi. Z pewnością profesjonalny twardszy smyczek ułatwia zadanie. Czyli na skrzypcach za 1800 zł łatwiej to zrobić niż na skrzypcach za 800 zł. Tu jest lekcja poglądowa: https://www.youtube.com/watch?v=5XIzbHSmKCc
22-04-2016, Od: Ada
Odpowiedz
Witam. Od pół roku gram na skrzypcach, ale dopiero teraz mój nauczyciel zauważył u mnie błędne trzymanie smyczka. Przeszukałam cały Internet ale nic nie pomogło. Potrzebuję książki, która pomogłaby mi poprawić technikę. Książkę Antoniego Cofalika już mam, więc może ktoś polecić jakąś inną?
27-04-2016, Od: Ela
Odpowiedz
Zależy jaki to błąd. Chwytów smyczka jest wiele różnych. To że jest inne nie znaczy od razu błędne. Jeśli komuś wygodnie... Chyba że przeszkadza to w grze, to trzeba zmienić.
27-04-2016, Od: Kamil
Odpowiedz
Nie potrzebna Ci książka tylko inny nauczyciel :D
24-04-2016, Od: Ben
Odpowiedz
Trzeba przejrzeć więcej filmów oraz zapytać nauczyciela. Książka nie wyjaśni tego dobrze. Trzeba zobaczyć na własne oczy. https://www.youtube.com/results?search_query=violin+bow+hold
26-04-2016, Od: Piotr
Odpowiedz
Moja córka ma skończone 13 lat , bardzo chce uczyć się grać na gitarze akustycznej. Będzie to jej pierwsza gitara - jaki model Pan poleciłby? Chciałbym aby ten instrument był dla niej przyjazny i na wstępnie nie zniechęcił jej do gry. (proponowałem jej gitarę klasyczną ale ona wraz z swoją mamusią, która też chce spróbować gry na gitarze uparły się na akustyczną - ponoć ze względu na brzmienie). Najważniejsze - uzbierała 350 zł a ja coś dodam od siebie. :)
22-04-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Jutro sobota 23 kwietnia Warszawa. Impreza, której nie można ominąć. Zajrzyjcie, najlepiej z dziećmi, do zupełnie innego świata niezwykłych dźwięków, żywej tradycji i rzemiosła. http://www.targowiskoinstrumentow.pl/targowisko-2016/
18-04-2016, Od: A.
Odpowiedz
Czy mógłbym zapytać czy skrzypce Corelli standard (nie leworęczne) będą jeszcze w ofercie? Jaka jest ich cena w przybliżeniu? (detal).
20-04-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Dzień dobry. Skrzypce leworęczne są zapowiadane na czerwiec, natomiast typowe z tej marki zostały zastąpione marką Salvatini. Ciekawą alternatywą jest też Hofner, Sandner (tylko parzyste numery) i Pengano.
21-04-2016, Od: A.
Odpowiedz
dziękuję za odpowiedź, czy to oznacza że Salvatini jest wykonywany w tych samych fabrykach co Corelli? W internecie nie można znaleść żadnych informacji, nt. Corelli, kto produkuje, opisu producenta.
Chciałbym też zapytać czy te Corelli mają prawdziwe ożyłkowanie, po czym to można poznać oglądając skrzypce. Czy to skrzypce są porównywalne np. z everplay prima, czy czymś lepszym. (nie chodzi mi o brzmienie) ale jakość i staranność wykonania.
Pięknie wyglądają, ale wiadomo że przy wyborze nie warto kierować się pozorami.
21-04-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Nie można tego wykluczyć, bo są bardzo podobne. W internecie nie znajdzie się informacji o fabrykach, bo to jest tajemnica handlowa importerów gdzie zlecają produkcję. Bywa że w wielu fabrykach jednocześnie. Np. Podstawowy model gitary Hohnera przychodzi z bardzo różnych fabryk, mimo tego samego oznaczenia modelu. I nawet materiały są różne. A Fender czy Yamaha to potrafi ten sam model robić w różnych krajach. Obecnie gdy zamawia się kontener instrumentów to nazwę wklejają dowolną. Kilkanaście fabryk zaopatruje cały świat w 90% produktów, a marek mamy tysiące. Nie ma sensu za nimi śledzić.
Corelli te co miałem, to oczywiście prawdziwe ożyłkowanie i lite drewno, jak we wszystkich skrzypcach powyżej 500 zł. Do taniutkiej Primy sklejkowej kompletnie nie można tego porównywać. To całkowicie inna klasa. Tak jak Salvatini, czyli w gruncie rzeczy Sandner. Ale wyglądem Corelli też proszę się nie sugerować, bo każda z dziesięciu dostaw wyglądała inaczej. Przy ręcznym barwieniu i lakierowaniu ciągle wychodzi coś innego, tak samo jak w Veronach. Nie ma co się przywiązywać do zdjęć. Są tylko poglądowe.
Jeśli chodzi o staranność to najbardziej staranne są parzyste modele Sandnera. Hofner też całkiem niezły, tylko nie ten najtańszy.
21-04-2016, Od: Maja
Odpowiedz
Witam.Pisze z pilnym zapytaniem,czy ktoś używa strun do skrzypiec z rdzeniem perlonowym sandnera lub jakichkolwiek innych,ale perlonowych?Jeśli tak,to czy nie tłumią dźwięku do tego stopnia,że ciężko o dobre forte?
08-04-2016, Od: Mateusz
Odpowiedz
Co sądzi Pan o gitarach marki T.Burton? Konkretnie mam na myśli model Greengo. Czy poleciłby ją Pan na pierwszą gitarę dla osoby początkującej? Czy macie Państwo taką gitarę w swojej ofercie?
10-04-2016, Od: Jarek
Odpowiedz
Na niskim poziomie cenowym marka instrumentu nie ogrywa wielkiej roli. Większość tanich gitar na świecie robi Fengling. Kilka milionów rocznie. Nie słyszeliście? To dlatego że importerzy zamawiając kontener każą naklejać własne napisy i marki. Ludzie tracą czas na deliberacje która marka lepsza, a to może być ta sama gitara pod różnymi nazwani.
Dlaczego więc są różne opinie? Otóż tanie drewno samo zmienia kształty i rozmiary. Kontener płynie przez strefę równikową w ciężkich warunkach. Pracownicy przy tym budżecie mają 10 razy mniej czasu na dopracowanie niż należy. Stąd każdy egzemplarz, każda partia jest inna. Mało tego - często jeden model pochodzi z różnych fabryk zależnie od dostawy.
Czy można więc trafić na dobrą tanią gitarę wprost z fabryki? W 99% przypadków nie można. Trzeba każdy egzemplarze przejrzeć, poprawić i wyregulować. Niestety sklepy masowej sprzedaży nie robią tego i ludzie dostają co raz gorsze gitary.
Jaki z tego wniosek? Bardziej liczy się wybór sklepu niż wybór modelu. Nie miałem w ręku Greengo, a może miałem lecz pod inną nazwą. Czytam w necie, że ludzie trafiali z garbami, brzącymi strunami, niewygodnie ustawione. To jest skutek kupowania z ceneo. Telewizor jest każdy takim sam, a instrument jest każdy inny i do każdego trzeba się przyłożyć przy sprzedaży z kluczem i pilnikiem. Wtedy granie będzie przyjemne. Taka jest moja filozofia. Jak widzę garb, to biorę pilnik i likwiduję, za wysoki prożek - obniżam, brzęczy próg to poprawiam i reguluję. Inne sklepy wysyłają jak ziemniaki. A przecież właśnie dla początkujących sprawy mechaniki i wygody grania są szczególnie ważne. Po regulacji instrument leży w ręku i gra jakby był dwa razy droższy.
10-04-2016, Od: Paweł
Odpowiedz
Też kiedyś zastanawiałem się nad tą gitarą, jestem bardzo ciekawy co Pan o niej sądzi.
04-04-2016, Od: Marcin
Odpowiedz
Szukam futerału na skrzypce w dobrym stosunku cena:jakość z kieszenią na nuty, możecie coś sensownego polecić?